RELACJA PREZESA PIPS Z WYJAZDU DO BRUKSELI W DNIACH 2-3 GRUDNIA 2024

Marek Górecki – Prezes Zarządu PIPS, w dniach 2-3 grudnia 2024 r. brał udział w dwóch ważnych spotkaniach w Brukseli na zaproszenie Europejskiej Konfederacji Przemysłu Obuwniczego CEC, której jako PIPS jesteśmy członkiem nieprzerwanie od 1999 roku.

Pierwsze spotkanie to posiedzenie plenarne dialogu społecznego (SSDC Footwear Plenary Meeting), w którym udział wzięli: przedstawiciele Komisji Europejskiej, związków zawodowych IndustriAll Europe oraz stowarzyszenia Euratex.

Po ostatnich wyborach do PE jest szansa na to, że nowe władze UE bardziej skupią się na gospodarce wewnętrznej, przy jednoczesnym kontynuowaniu wcześniej przyjętych założeń Zielonej Transformacji, Gospodarki Obiegu Zamkniętego, jak również cyfryzacji i automatyzacji procesów produkcyjnych. Będzie to niosło ze sobą wiele nowych możliwości, które zapewnią inwestycje w nowoczesną gospodarkę na poziomie 800 mld Euro rocznie, ale też i wiele nowych wyzwań, takich jak ekoprojektowanie, Cyfrowy Paszport Produktu, regulacje dotyczące gospodarki odpadami, itp. Za każdym razem, kiedy mam możliwość wziąć udział w tego typu dyskusjach, podkreślam znaczenie finansowania zamówień publicznych, których rola dla gospodarki wewnętrznej jest coraz bardziej zauważana. Dla naszego sektora miałoby to olbrzymie znaczenie w dziedzinie produkcji obuwia ochronnego i specjalistycznego – dodaje Marek Górecki.

W kontekście nowych wymagań odnośnie ekoprojektowania (ESPR) oraz Cyfrowego Paszportu Produktu jest to perspektywa na lata 2026-2028, ale już obecnie przyjmowane są założenia obu projektów i co najważniejsze – pojawia się kwestia zapewnienia tożsamych wymagań dla towarów importowanych. Stąd ważnym elementem, który trwale ma być wpisany w przyszłą politykę gospodarczą, będzie monitoring i nadzór nad rynkiem, w szczególności w kwestii towarów sprowadzanych spoza UE. Jest to w pełni zgodne z naszymi staraniami, które rozpoczęliśmy w 2019 roku, publikując stanowisko Izby w sprawie ograniczenia importu towarów niskiej jakości i co zostało potwierdzone przez wszystkie organizacje członkowskie CEC podczas Europejskiego Forum Branży Obuwniczej i Skórzanej, zorganizowanego przez nas w czerwcu 2024 w Krakowie. Niezależnie od tego, jak będą wyglądały ostateczne decyzje podjęte przez Komisję Europejską uważam, że wszelkie próby kształtowania gospodarczej rzeczywistości, nawet te najmniejsze, są bardzo istotne, podobnie jak ważna jest obecność przedstawicieli naszej branży w miejscu, gdzie toczy się dialog na temat gospodarczej przyszłości UE. Dobrym przykładem mogą tu być nasze starania o realizację założeń wynikających z przyjętej przez PE, ale odrzuconej na poziomie Rady Europy regulacji unijnej „Made in”, która finalnie została częściowo zastąpiona nowym rozporządzeniem GPSR, ułatwiającym identyfikację produktu. Nasze stanowisko w sprawie „Made in” sporządziliśmy w 2014 r. i od tamtego czasu prezentowaliśmy je we wszelkich możliwych gremiach decyzyjnych, zarówno krajowych, jak i unijnych. Wierzymy, że nawet taki pojedynczy głos, jeden z wielu, mógł mieć znaczenie przy formułowaniu ostatecznego kształtu GPSR.

Drugi dzień spotkania zdominowało omówienie sytuacji w branży w poszczególnych krajach zrzeszonych w CEC oraz wewnętrzna dyskusja na temat realizowanych obecnie projektów badawczych i rozwojowych. Istotne jest, że w spotkaniu, po raz pierwszy od dwóch lat, uczestniczyli przedstawiciele British Footwear Association, którzy po Brexicie otrzymali w CEC status Obserwatora. Ich intencją jest odnowienie relacji z przedsiębiorcami z UE, którzy dla wielu marek brytyjskich (np. Clarks) są wykonawcami White lub Private Label.

Ogólna konkluzja jest taka, że kraje takie jak: Włochy, Hiszpania, Portugalia czy Francja nastawione są głównie na eksport i to stanowi o ich mocnej pozycji rynkowej. Wszyscy twierdzą, że na rynku unijnym jest bardzo duża konkurencja, a co za tym idzie eksport, nawet na tak odległe rynki jak: USA, Japonia czy kraje Półwyspu Arabskiego daje im stabilizację i dobre rokowania na przyszłość. Jednym z takich rynków, co może być pewną ciekawostką, jest też Korea Południowa, która importuje znaczące ilości obuwia – podsumowuje Marek Górecki.